środa, 2 września 2015

WW'15 & Toruń

Dawno nie pisałam, bo jakoś nie mogłam się zebrać. A w tym czasie troszkę się u mnie zmieniło. Znalazłam w końcu PM i 19 października wylatuję do USA. Nie jest to jednak match z San Diego, opiszę moją rodzinkę w następnym poście, także musicie się uzbroić w cierpliwość.
Na razie chciałabym wrócić pamięcią do moich "wakacji". Za wiele wyjazdów w to lato nie miałam, bo niestety musiałam pracować, dlatego 4-dniowy wyjazd był moimi wakacjami.

W terminie 14 - 23 sierpnia odbywała się Wędrownicza Watra 2015 czyli WW'15. Jest to impreza harcerska dla wędrowników, czyli osób w wieku 16 -21 lat. Niestety do tej pory nigdy nie udało mi się na niej być. Impreza jest podzielona na 2 części: wędrówki, które odbywają się na terenie całej Polski oraz zlot, który w tym roku był koło Bydgoszczy. Wraz ze znajomymi przygotowaliśmy trasę po Górach Świętokrzyskich, a później udaliśmy się samochodem na zlot.

Niestety na samej naszej trasie nie byłam, ponieważ musiałam chodzić do pracy :( Na szczęście udało mi się zdobyć 2 dni wolnego, żeby pojechać na zlot, który odbywał się od 19 do 23 sierpnia. Jak już wspomniałam udaliśmy się tam samochodem, a dokładniej mówiąc moim, i dlatego to ja prowadziłam. Co to dla mnie przejechać 400 km jednego dnia :p Udało nam się za to jechać autostradą i za nią nie zapłacić, bo jeszcze nie wybudowali bramek. To była moja druga trasa, którą pokonywałam autostradą, wcześniej jechałam nią do Poznania, a na tej trasie na prawdę trzeba dużo zapłacić.

Zlot był bardzo fajny. Cały dzień był podzielony na 3 bloki zajęciowe i każdy mógł sobie wybrać na co chce iść. Część zajęć była lepiej przygotowana, część gorzej. Byłam między innymi na zajęciach o obozie zagranicznym w Gruzji. Prowadzący byli tacy zachwyceni tym krajem i ludźmi, że ja po prostu muszę kiedyś tam pojechać. Wieczorami można było sobie siedzieć i śpiewać, albo chodzić po kawiarenkach i korzystać z różnych atrakcji takich jak karaoke, speed date, seanse filmowe, spotkania z ciekawymi ludźmi, stand up, czy festiwal. Na koniec, ostatniej nocy była dyskoteka. Niestety nie mogłam na niej być bo była bardzo późno, a następnego dnia czekała mnie długa podróż.

Zakończenie odbyło się o godzinie 5.30 rano. Niestety trzeba było wcześnie wstać :( A niedługo potem zebrać się i wyjechać do domu. My wyjechaliśmy chyba o 8.00.






Tak to wyglądało, dużo ludzi, dużo atrakcji, świetna impreza. Serdecznie polecam.

A w drodze powrotnej zawitaliśmy do Torunia. Piękne miasto, a dokładniej Stare Miasto, bo więcej zobaczyć mi się nie udało. To był mój pierwszy raz, mam nadzieje, że kiedyś uda mi się jeszcze przyjechać. Udało mi się tylko wszystko obejść dookoła, następnym razem trzeba będzie pozwiedzać. Jeżeli tylko macie okazje, to zachęcam, żeby zobaczyć to miasto.




Muzeum Pierników

Zamek Krzyżacki



Spotkałam nawet w Toruniu namiastki Stanów. Sami spójrzcie:



To tyle na dzisiaj. Postaram się jak najszybciej dodać kolejną notkę :)
Trzymajcie się.


3 komentarze:

Jagoda Średzińska pisze...

Mieszkałam w Toruniu 3 lata podczas liceum i potwierdzam, piękne miasto. Osobiście jestem w nim nadal zakochana! Koniecznie przyjedz tam jeszcze raz, a najlepiej więcej niż raz!

Jagoda Średzińska pisze...

Mieszkałam w Toruniu 3 lata podczas liceum i potwierdzam, piękne miasto. Osobiście jestem w nim nadal zakochana! Koniecznie przyjedz tam jeszcze raz, a najlepiej więcej niż raz!

Jessica pisze...

Gratuluje PM! Zazdroszcze zlotu ^^ Po zdjeciach widze ze bylo super *_* Powodzenia!